Asset Publisher Asset Publisher

Wilcze łowy

Wilcze łowy opowieść przyrodnicza

Wilk jak szara smuga przemknął pomiędzy dorodnymi dębami wpadając w przyległą drągowinę sosnową z kępkami świerka. Stojąca w niej chmara jeleni w mig zorientowała się co się dzieje. Dotychczas instynkt nigdy jej nie zawiódł, zawsze mimo przerażenia ruszała w przeciwnym kierunku.

Tym razem wilk nie był sam, jelenie zbyt późno zareagowały na jego obecność, gęsty las i przeciwny wiatr utrudnił ocenę odległości. Oszalała i trochę zdezorientowana chmara jeleni ruszyła w kierunku rzeki w pobliże ludzkich siedzib widząc tam tylko ratunek, ale ten przesmyk znały też wilki. Z zarośli jak strzała wypadła wadera, a za nią młode wilki. Matka dopadła dorodnego szpicaka, potem następne ciele jelenia pokazując młodym metodę krwawych łowów. One jakby zagubione, oszołomione szybkością akcji, najpierw niewprawnie, jakby bojaźliwie potem już instynktownie rozgrzane walką, dobijały oszołomione jelenie warcząc i rozgryzając kłami sierść na ich karkach. Młode jelenie podrywały się jeszcze szukając ratunki łani licówki, wydając przeraźliwe jęki – lecz ona była już bezpieczna za rzeką koło wojskowych magazynów. Szum wodospadu zagłuszał stopniowo słabnące jęki młodych ofiar.

 

Wśród wilczej diety jelenie i daniele stanowią około 25 % pokarmu, a sarny około 40 %. Na terenie Nadleśnictwa Świętoszów wilki corocznie zagryzają łącznie około 150 szt. dziko żyjącej zwierzyny, w tym około 15 jeleni, 90 saren i 35 dzików. Brak dowodów aby były to sztuki osłabione lub chore, a ocena pozostałości resztek wskazuje że drapieżnik zabija zarówno dorodne jak i osłabione sztuki.

 

W codziennej pracy służba leśna w Nadleśnictwie Świętoszów często ma spotkania z wilkami, które zachowują się wobec nas coraz mniej bojaźliwie. Jak postępować gdy wilk przygląda się nam z niewielkiej odległości, gdy mijany samochodem nie ucieka w popłochu lub gdy widzimy go poruszającego się za nami w niewielkiej odległości po naszych śladach?

 

Bojaźń przechodzi na nas !